Na łotewskich bezdrożach

Dziś seria sześciu fotografii a wśród nich jedna dosyć ciekawa. Ciekawa nie ze względu na umundurowanie, sprzęt czy jakieś walory estetyczne. Ciekawa ze względu na rys historyczny, fotografia dokumentująca współpracę polsko-łotewską w walce z bolszewikami. Poniższe zdjęcie jest wynikiem działań jakie na polecenie marszałka podjął kpt. Aleksander Myszkowski, który w Rydze w dniach 16-17 grudnia uzgodnił z gen. Pēterisem Radziņšem, szefem Sztabu Naczelnego Wodza armii łotewskiej, rozpoczęcie ofensywy ‘Zima’ mającej na celu zdobycie Dyneburga.

Cała operacja trwała od 3 do 25 stycznia 1920 roku i zaangażowanych w nią było kilka naszych pułków, w tym 5 pułk piechoty legionów oraz 6 pułk piechoty legionów. Głównym celem operacji było zdobycie Dyneburga . 6 pułk piechoty legionów odgrywał rolę zapasową i nie brał udziału w głównych walkach, co nie znaczy że prochu nie wąchał. Po zdobyciu przez siły polskie Dyneburga, dwa bataliony pułku zasiliły siły obronne miasta zabezpieczając je przed ewentualnym kontratakiem bolszewickim. I batalion pułku natomiast udał się dalej na północ goniąc cofających się bolszewików.

po prawej stronie podporucznik Kazimierz Wiśniewski we wsi Rudoszki

Padł bowiem rozkaz, że pułk weźmie udział w zamierzonej kampanji „Zima“, mającej na celu zdobycie Dyneburga, oswobodzenie Letgalji i nawiązanie łączności z wojskami łotewskiemi. Dnia 27 grudnia oddziały wymaszerowały ze swych miejsc postoju i wśród uciążliwych marszów, przy bardzo silnym mrozie i przy zawiejach śnieżnych dotarły do obszaru koncentracji. Pułk 6-у nie brał udziału bezpośredniego w zdobyciu Dyneburga, wchodził bowiem w skład t. zw. „grupv rezerwowej“ majora Popowicza. Po zajęciu miasta II i lIl bataljony stanowiły jego załogę obronną, zaś I bataljon, przydzielony do I brygady piechoty legjonów, walczył z przeważającemi siłami Rosjan pod Wyszkami, staczając wśród ogromnych zasp śnieżnych i mrozów walki pod Malinówką, Rubiniszkami, Rowkiem i Mostowem. Wówczas bataljon odrzucił wroga ze skrzydła 5-go pułku, połączył się z nim i walczył dalej ramię przy ramieniu z 1 brygadą piechoty legjonów. W tym okresie stoczył bój pod Daniszewką nad jeziorem Wyszki, wreszcie przeszedłszy do przeciwnatarcia, zdobył w ciężkim boju szereg miejscowości, W dalszym ruchu naprzód, bataljon zajął linję Botury — Ruskule. Po spełnieniu swego zadania bataljon powrócił w dniu 3 lutego do Dyneburga i tam złączył się z pułkiem. Walki te ze względu na warunki atmosferyczne były bardzo ciężkie i potrzeba było nielada hartu i tężyzny, by wytrwać na stanowisku.1

W moim posiadaniu znajduje się kilka fotografii 6 pułku piechoty legionów z okresu tych walk. Fotografie zostały wykonane w dniach 18, 24 i 25 stycznia 1920 roku a więc na sam koniec operacji „Zima”.  Najciekawsza fotografia została wykonana 25 stycznia i przedstawia podporucznika Kazimierza Wiśniewskiego, oficera 6 pułku piechoty legionów wraz z dwoma oficerami 3 jełgawskiego pułku piechoty. Okoliczności powstania tej fotografii nie są mi jednak znane, bazując również na miejscu wykonania tej fotografii ciężko mi umiejscowić tam nasz pułk. Możliwe, że było to celowe spotkanie naszych wysłanników z pułkiem łotewskim w czasie walk osłonowych prowadzonych przez pułk 6ty na skrzydle pułku 5 piechoty legionów.

 „Pułk. Dombrowski D-ca 3 p. p. łot. Kapt. Prejmann Adjut. Oper. Rudoszki d 25/I 20 r.”

Pułk. Dombrowski D-ca 3 p. p. łot.Kapt. Prejmann Adjut. Oper. Rudaszki d. 25/I 20 r.

Tak brzmi opis na rewersie powyższej fotografii. Nie jest on do końca właściwy, gdyż Dombrowski będący faktycznie dowódcą 3 pułku piechoty jagławskiej, wedle łotewskich źródeł w tym czasie był w stopniu kapitana. Nie znajduję potwierdzenia tego w widocznych oznaczeniach na fotografii. Osobiście przypuszczam, że na fotografii jest w stopniu majora. Jeśli chodzi o adiutanta pułku to nazwisko zostało zapisane niepoprawnie. Poprawna pisownia to Preimaņ. Na kolejnych dwóch fotografiach uwieczniony jest podporucznik Kazimierz Wiśniewski, o którym w przyszłości powstanie oddzielny wpis, gdyż posiadam po nim sporo fotografii a jest to ciekawa postac walcząca w szeregach harcerskich w czasie I wojny światowej, następnie służył w wojsku polskim, wziął udział w kampanii wrześniowej i pozostawał w wojsku polskim w latach czterdziestych.

Ze szczegółowego opisu czynu, sporządzonego w 1928 r. przez pułkownika Jānisa Puriņša, byłego dowódcę Dywizji Kurlandii, podczas wręczania Orderu Wojennego Lāčplēsis II klasy Jakubowi Dombrowskiemu (Jēkabs Osvalds Dombrovskis)możemy sowiedzieć się jak od strony łotewskiej wyglądała operacja „Zima” jak również poznać bliżej postać dowódcy 3 pułku oraz jego perypetie we wspomnianych wcześniej dniach stycznia 1920 roku.

3. Pułk Piechoty Jełgawskiej musiał wykonać bardzo trudne zadania podczas wyzwalania Łatgalii, zwłaszcza pierwszego dnia ataku, tj. 3 stycznia 1920 r. Pułk musiał przeprawić się przez Dźwinę na otwartym terenie, gdzie wróg silnie go ufortyfikował, i jednym batalionem musiał pomóc Polakom zdobyć Dyneburg. Rankiem 3 stycznia, gdy tylko pierwsze oddziały 3. Pułku rozpoczęły przeprawę przez Dźwinę, wróg otworzył ogień z karabinów maszynowych i dział samobieżnych do jednostek przeprawiających się przez Dźwinę oraz ostrzelał ciężkim ogniem artyleryjskim pozostałe oddziały pułku. Żołnierze pułku zaczęli się gubić pod tak wielkim i silnym ogniem wroga. Komisarz pułku, widząc krytyczną sytuację w pułku, natychmiast zobowiązał się osobiście dowodzić tymi oddziałami, które znalazły się w trudnych warunkach. Pomimo silnego ostrzału wroga, części 3. Pułku Piechoty Jełgawskiej, pod bezpośrednim, energicznym dowództwem komisarza pułku, przeprawiły się przez Dźwinę i przełamały front nieprzyjaciela. Zajęły przydzieloną im linię dwoma batalionami – lewy brzeg Dubnej od Lazdonasy, w tym Bramaņi , a jeden batalion, wraz z Polakami, zajął Dyneburg. W wspomnianej bitwie pułk otrzymał ponad 50 jeńców, karabiny maszynowe, karabiny i jeden pociąg pancerny.

21 stycznia, gdy pułk objął przydzieloną linię, ponownie musiał stoczyć zacięte walki. Wielokrotnie osady przechodziły z rąk do rąk, gdyż bolszewicy często kontratakowali, ale mimo to zadanie zostało pomyślnie wykonane. W realizacji tego dnia komisarz pułkowy ponownie odegrał dużą rolę: ze swojego sztabu bojowego wytrwale podążał za oddziałami frontowymi pułku, wydając rozkazy i instrukcje komisarzom batalionowym w zakresie realizacji zadań na miejscu i, w razie potrzeby, dając osobisty przykład.

Pułk ponownie znalazł się w krytycznej sytuacji w okolicach Patmalnieki-Vaišļi i Noviki, gdzie dowódca pułku ponownie dał przykład wszystkim żołnierzom swoją zimną krwią, podnosząc w ten sposób morale i ducha walki. Dzięki poświęceniu dowódcy pułku wspomniane bitwy zakończyły się pomyślnym wynikiem. 28 stycznia pułk musiał zająć cieśniny jezior w pobliżu miasta Vec-Sloboda. Wróg ufortyfikował się tam wzdłuż drogi między jeziorami, zajmując trudno dostępne naturalne pozycje. Podejścia do tych pozycji znajdowały się jedynie w niewielkich przerwach między jeziorami, dlatego pozycja atakującego była bardzo trudna, a wróg często kontratakował, ale pomimo wszystkich trudności pułk, z dowódcą na czele, zajął ufortyfikowane luki między jeziorami i kontynuował natarcie aż do wyzwolenia Łatgalii. We wszystkich wymienionych bitwach wybitne zasługi w krytycznych okolicznościach odniósł dowódca pułku, podpułkownik Dombrovskis.2

Fotografie wykonane w dniach 24 oraz 25 stycznia na rewersie posiadają informację o miejscu wykonania fotografii, jest to zaścianek Rudoszki. Udało mi się zlokalizować to miejsce na mapie W.I.G. z 1923 roku jak również zlokalizować ją na gogle maps. W obecnych czasach we wsi stoi kilka chałup z okresu 1920 roku oraz zachował się kościół, którego wieża jest widoczna na moich fotografiach. Kościół jednak przeszedł renowację i po mimo zachowania bryły, zmienił się delikatnie w szczegółach od roku 1920.

Widok na wieś Rudoszki z dnia 24 stycznia 1920 roku.
Widok na wieś Rudoszki od strony jeziora. W tle za chatą po prawej stronie widoczna wieża kościoła
Charakterystyczna szpica kościoła widoczna na zdjęciach z 1920 roku.
56.221727, 27.506370
56.221727, 27.506370

Ostatnia fotografia wykonana 18 stycznia 1920 roku nie jest mi znana jeśli chodzi o miejsce wykonania. Wedle opisu na rewersie prezentuje podwody wiozące inwentarz sztabu 3 jagławskiego pułku piechoty.

podwody wiozące inwentarz sztabu 3 jagławskiego pułku piechoty 18/I 20 r.
podporucznik Kazimierz Wiśniewski we wsi Rudoszki

  1. Zarys historji wojennej 6-go pułku piechoty legionów ↩︎
  2. Jēkabs Dombrovskis ↩︎

Dodaj komentarz

Fotografie pochodzą z prywatnej kolekcji. Budowanie kolekcji wiąże się ze sporymi wydatkami, dlatego dzielę się swoim zbiorem, ale jednak wszystkie zdjęcia opatrzone są znakiem wodnym. Jeśli robisz prtstcr, proszę nie usuwaj znaku wodnego. Jeśli któraś fotografia szczególnie Cię zainteresowała, proszę o kontakt blazej.bandolet@gmail.com - zawsze możemy porozmawiać.