Jak to jest z tymi karykaturami, podobni czy nie podobni? Na to pytanie można odpowiedzieć ‘to zależy’. Zależy właściwie od fotografii jaką mamy danej osoby do porównania z karykaturą. Zapewne z doświadczenia wiesz, że nie na każdym zdjęciu jesteśmy do siebie podobni, czasem wychodzimy lepiej, czasem gorzej, czasem wręcz inaczej niż faktycznie wyglądamy. Po tylu latach możemy porównywać jedynie prace do fotografii o ile taką mamy. Z doświadczenia wiem, że da się rozpoznać daną osobę na fotografii dzięki karykaturze. W ten sposób zidentyfikowałem trzech oficerów 36 pułku piechoty na fotografii grupowej. Nie były to takie 100% pewne identyfikacje ale charakterystyczne elementy uchwycone przez Szwajcera wskazywały, że nie może tu jednak być pomyłki i tak też finalnie się okazało.
Dlatego w dzisiejszym wpisie chciałbym przedstawić na podstawie kilku oficerów 36 pułku piechoty porównania karykatury z fotografią. W tym celu posłużę się zestawem karykatur z pierwszych prac Jerzego Szwajcera odnoszących się do wojska polskiego. Karykatury te pochodzą z lat dwudziestych XX wieku. Były wydawane w zeszytach zbiorczych, w których sportretowano oficerów różnych formacji należących do danego okręgu wojskowego. W latach trzydziestych Jotes koncentrował się w swoich zeszytach już całościowo na danej jednostce portretując po za oficerami również podoficerów. Przykładem takich zeszytów są dwa już tutaj opublikowane we wcześniejszych wpisach.

Niniejsze karykatury pochodzą z zeszytu F. Posiadany przeze mnie egzemplarz w przeszłości należał do Rudolfa Rode, oficera 36 pułku piechoty sportretowanego w tym właśnie zeszycie. Co ciekawe Rudolf Rode jest jednym z oficerów, którego rozpoznałem dzięki karykaturze na wspomnianej wcześniej fotografii grupowej pułku.
















Komentowanie zablokowane

